niedziela, 14 lipca 2013

Queen burger to nowo otwarte miejsce tuż przy placu Trzech Krzyży. Burger jak to burger musi zostać przez nas odwiedzony. I tak właśnie tydzień temu trafiliśmy do królowej burgerów.


Lokal jest nastawiony na typowo luźną atmosferę. Ekipa za ladą jest strasznie miła, widać, że znają się na rzeczy, chętnie opowiadają o mięsie, bułkach i o całej reszcie.. 




Gdy spojrzeliśmy w menu okazało się, że nie jest to tylko burger. W pozycjach znajdziemy burgery vege, z rybą oraz z kurczakiem, ponadto steki i fish and chips. Możemy także wpaść na kawkę i coś słodkiego. 



Wystrój lokalu jest łady, wszystko w nowoczesnym stylu. W środku jest dużo przestrzeni, a przed wejściem znajdziemy skromny ogródek. 



Przejdźmy do najważniejszego! Jak smakują tu burgery? Od dawna nikt nie zaskoczył nas tak pozytywnie mięsnymi burgsami. Bułka wypiekana własnoręcznie, sosy też domowej roboty (oprócz ketchupu, ale on też miał być w najbliższym czasie zastąpiony na homemade), mięso dobre - POLSKIE. Nikt nie wciskał nam kitu, że jest to niepowtarzalne mięso Argentyńskie, którego nigdzie indziej nie znajdziemy. A dodatki? Świeże, smaczne, dobrze dobrane do burgerów. 


Naszym wyborem standardowo padły Bekon i Cheese. Podane w bardzo fajnych pudełkach, które stały się już swoistą wizytówką lokalu. Smakowały świetnie! Zostaliśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni. Na deser spróbowaliśmy tarty cytrynowej z serka philadelphia, która rozpływała się w ustach oraz typowego brownie, który swoją konsystencją i smakiem czekoladowym doprowadził nasze kubki smakowe do orgazmu. 




Podsumowując: Queen burger zasługuje na miano bardzo pozytywnego zaskoczenia. Jak wiadomo jesteśmy bardzo wybredni jeśli chodzi o burgery, wszystko musi być idealnie. Ekipa sprostała zadaniu!

GDZIE:
ul. Hoża 1a
CENY:
18 zł - 29 zł
GODZINY OTWARCIA:
pon - czw : 12:00 - 23:00
piąt - sob : 12:00 - 03:00
niedz : 12:00 - 23:00

piątek, 12 lipca 2013

Bardzo cenimy sobie szybkie lunche na mieście. W ostatnim czasie odwiedziliśmy znaną większości studentów z politechniki klubo-restauracje Kosmos kosmos. Dawna knajpka Apetyt Architektów została zmieniona w coś niesamowitego.


Już od wejścia miejsce to zachwyca wystrojem! Wszędzie graffiti, dużo miejsca, sporo stolików, sala do zabaw z dziećmi, pokaźny ogródek, bar z klocków LEGO.









Wystrojem tego miejsca możemy się zachwycać i zachwycać, jednak my tu przyszliśmy zjeść. Kosmos kosmos oferuje codzienne lunch dnia, jednak my zdecydowaliśmy się na zestaw: Rosół (6 zł) + mini burger (10 zł) oraz burrito z krewetkami w świeżym mango, ryżem i szpinakiem (28 zł). Niestety już na samym początku wpadka - bardzo miła pani kelnerka poinformowała nas, że na rosół trzeba chwile poczekać bo jest rozmrażany... 





Zupa nie przypominała niestety prawdziwego babcinego rosołu, była wodnista, bez smaku. Mini burger prezentował standardowo, bez szału. Zwykła kajzerka z piersią kurczaka oblaną sosem, wrzucony liść sałaty, do tego w miarę przyzwoite frytki i sałatka. 



Burrito wyglądało już trochę lepiej. Jednak podane zostało zimne w środku, ryż niedogotowany, a krewetek ledwo się doszukaliśmy. Smak również nie powalił nas na kolana. Do  posiłku podana była sałatka ze szpinakiem i sałatą skropiona oliwą. Jak na danie za 28 zł nic specjalnego.



Podsumowując: Pomysł na klubo-jadalnie - ŚWIETNY, wystrój też genialny, jednak jedzenie pozostawia trochę do życzenia. Obsługa jest bardzo sympatyczna, chętnie opowiedzą, pomogą, zażartują. Ceny przystępne. 

GDZIE:
ul.  Koszykowa 55
CENY:
10-30 zł
GODZINY OTWARCIA:
pon - sob : 11:00 - ostatniego klienta
niedz : 12:00 - ostatniego klienta

niedziela, 7 lipca 2013

Z nami to jest trochę tak, że jak nie ma mięsa to nie ma jedzenia. Bezmięsne posiłki zdarzają się rzadko, można powiedzieć, że prawie nigdy. Nasza przygoda ze stylem wege zaczęła się pewnego ciepłego, piątkowego wieczoru, kiedy to podczas radosnych chwil nad Wisłą zgłodnieliśmy na tyle, żeby szybko coś przyswoić. Dzięki Bogu przyczepa z Krowarzywa pojawiła się na naszej drodze. Wiadomo, że jak człowiek głodny to zje wszystko, ale wege burger nas obezwładnił smakowo. Omotał nas na tyle, że szybko musieliśmy sprawdzić czy nic nam się nie pomyliło.



Niedzielnym zwyczajem wybraliśmy się trochę przybrać na wadze. Niesieni wspomnieniami trafiliśmy do stałego lokalu Krowarzywa, który znajduje się przy ulicy Hożej 42. Do wyboru mieliśmy 5 standardowych burgerów, zdecydowaliśmy się na znanego nam już Tofexa (15zł) z sosem koperkowo-czosnkowym i ostrym oraz Seitanexa (15zł) w sosie pomidorowym i majonezowym.





Tofex wypadł równie dobrze jak pamiętnego wieczoru. Tofu zawsze kojarzyło nam się z czymś bezsmakowym, papkowatym i ogólnie niezbyt apetycznym. Ekipa Krowarzywa zna się jednak na rzeczy, wie co i jak i, naprawdę, czyni cuda. 




Seitanex to burger robiony z tajemniczej substancji zwanej seitanem. Jest on również znany jako chińskie mięso, wytwarzany z mąki z przyprawami, radzimy poczytać. Bardzo ciekawa sprawa, bardzo smaczna sprawa w tym przypadku.



Sosy do burgerów są mistrzowskie, smaczne, nie tłuste, jedne z lepszych jakie jedliśmy. Bułki wypiekane samodzielnie na mleku roślinnym są fajną alternatywą. O niebo lepsze od tych maślanych, które nie wiedzieć czemu są teraz tak popularne.



Podsumowując: Krowarzywa to miejsce idealne. Cieszymy się, że choć raz mogliśmy zjeść zdrowo, a naprawdę dobrze. Obsługa jest przesympatyczna, chętnie pomaga w wyborze i wszystko cierpliwie tłumaczy. Ceny przystępne, burgery duże, same plusy. Kto nie był niech szybko odwiedza!

GDZIE:
ul.  Hoża 42
CENY:
12 zł - 15 zł
GODZINY OTWARCIA:
pon - niedz : 12:00 - 00:00 

środa, 3 lipca 2013

Praska część Wisły, tuż przy moście Poniatowskiego to świetne miejsce na plażowanie praktycznie w centrum Warszawy. To właśnie tam w tym roku otworzyło się nowe miejsce o nazwie Temat Rzeka. My jako zwolennicy tworzenia nowych klubokawiarni nad Wisłą koniecznie musieliśmy je odwiedzić, a tym samym rozpocząć nowy cykl recenzji na blogu - życie nocne Warszawy.


Temat Rzeka to nie tylko bar, to także centrum rekreacyjno-artystyczne. Znajdziemy tu boiska do siatkówki, dużo miejsca do grania w frisbee, strefę relaksu, w planach też są cykliczne zajęcia z jogi, pilatesu itp.  




Temat Rzeka to ponad dwustumetrowy lokal kontenerowy urządzony ze smakiem w nowoczesnym stylu. Na pierwszym piętrze znajdziemy sofy i pomieszczenie biznesowe. Wieczorem miejsce to zamienia się w nadwiślański klub. 




Ceny na barze nie powalają, za lane piwo zapłacimy tu 10 zł, a za podstawowe drinki w granicach 20 zł. Po zmroku możemy tu posiedzieć ze znajomymi, jednak żeby potupać nóżką trzeba wybrać się chyba na drugą stronę Wisły. 



Niestety klub posiada tylko 4 toalety Toi Toi, co dla kilkuset gości jest zdecydowanie za mało. Wszyscy udają się za potrzebą w pobliskie krzaki, powoduje to przykry zapach.


Podsumowując: Temat Rzeka to bardzo ciekawa inicjatywa. Czas można tam spędzać od rana do późnych godzin nocnych. Ceny na barze należą do standardowych. Miejsce gorąco polecamy i czekamy na więcej! 

wtorek, 2 lipca 2013

Ponad sto lat temu przy ulicy Koszykowej 63 powstała hala Targowa. Z dawnego bazaru zostało niewiele, jednak w to co przetrwało zostało tchnięte nowe życie, głównie za sprawą właścicieli Charlotte. Powstałym produktem jest bar z przekąskami połączony z targiem i bazarem. Parę dni temu odwiedziliśmy to miejsce:



Tuż po przejściu przez bramę czujemy się jakbyśmy przenieśli się w czasie. To tu znajdziemy świeże warzywa, owoce, zioła, domowej roboty pierogi, kozie sery, możemy też przysiąść na krześle barowym sącząc drinka w towarzystwie. 











Na pierwszym piętrze znajdziemy domowe przetwory, pyszne kiełbasy i domowe wypieki (na które niestety nie trafiliśmy) oraz produkty typowo greckie.












Podsumowując: Bazar na Koszykowej nie jest zwykłym bazarem. Wystarczy odwiedzić go raz a gwarantujemy Wam, że zakochacie się w tym miejscu. Nadaje się ono na obiadowe zakupy, ale także na towarzyskie spotkanie, można także wpaść tak jak my - prosto z ulicy, po prostu przenieść się w czasie i tylko pooglądać. Miejsce to z pewnością odwiedzimy jeszcze nie raz!

GDZIE:
ul. Koszykowa 63
GODZINY OTWARCIA:
wt - pt : 10:00 - 02:00 
sob : 09:00 - 02:00
niedz : 10:00 - 22:00


Koszyki hall at 63 Koszykowa  Street was built over a hundred years ago. The old bazaar was little, but what survived had been revitalized, mainly thanks to the owners of Charlotte. A snack bar combined with a market and a bazaar is the final result of the venture. A few days ago we visited the place.
Shortly after passing through the gate, we felt as if we have experienced  time travel. This is the place where you will find fresh vegetables, fruits, herbs, homemade dumplings, goat cheese. You can also sit on a bar chair, sip a drink and enjoy your company.
On the first floor you will find homemade products, delicious sausages, homemade pastries as well as typically Greek products.
To sum up: Bazaar at Koszykowa Street isn’t an ordinary market. Just visit this place once and we guarantee you that you fall in love. It is perfect for shopping, dinner, but also a meeting with friends. You can also drop by as we do - straight from the street, just stroll and just watch. We certainly will visit Koszyki again and again!

WHERE:
63 Koszykowa Street 
OPENING HOURS:
Tue - Fri : 10:00 - 02:00 
Sun : 09:00 - 02:00
Sat : 10:00 - 22:00